poniedziałek, 24 czerwca 2013

żółty motylek

znalazł swoje miejsce. Tło jest ładne szmaragdowe, ale zrobiłam dziesiątki zdjęć i nie widać koloru.



Pokaze Wam jak powstaje taka koronka.
Najperw dziurkuje na siatce.
później ściągam z płytki i tłoczę. Tak wydziurkowana siatka ma rożne możliwości tłoczenia i wycinania. Ja wybrałam taka.


teraz juz wycinanie wszystkich dziurek.




Mozna tez zrobic koronke, zaczynajac najpierw od tloczenia.

potem nastepuje dziurkowanie, po drugiej stronie siatki.
i wycinanie.

i na karteczke.

Jak dlugo robie takie koronki?   Kilka godzin, nie 3, 4.... nie mierze czasu ale trwa to dlugo. Ale warto.

Projekty koronek nie sa moje. 

Pozdrawiam.




13 komentarzy:

  1. Super praca, ogrom wycinania. Dawno nie miałam w ręku kalki i chyba się w końcu skuszę, ale jednej rzeczy nie lubię robić - to przyklejać jej do kartki :)) Brrrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haniu, znajdz mi jedna pergaminkowa duszyczke ktora lubi. :D

      Usuń
  2. Ale to jest piękne! Nawet nie śmiem się za to zabrać, chociaż wszystko co mi nieznane szalenie korci. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz niedaleko swietnego nauczyciela( tak mysle ze nie daleko) wiec zaczynaj.

      Usuń
    2. Obawiam si e Jolu, że moje "delikatne" łapki nie dałyby rady tak koronkowej, delikatnej pracy, więc szkoda zaczynać, bo potem żal większy. A do Beatki żabi skok, 18 km. Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Tak myslalam ze blisko... :D

      Usuń
  3. Wcześniej czy później nauczę się tego! Jest to cudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki i sluze pomoca. :D

      Usuń
  4. Coś wspaniałego, jestem pod wrażeniem , śliczności pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  5. oj te twoje koroneczki............

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne koronki :) zazdroszczę cierpliwości :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Jolu i szczęka mi opadła ...
    Ależ to mrówcza praca !
    Chylę czoła cierpliwości !!!!
    Pozdrawiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  8. No pięknie Jolu, koronka cudna, długo trwa jej zrobienie, gratuluje Ci wytrwałości...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za ciepłe myśli i miłe słowa