czwartek, 18 listopada 2010

Tyle dobroci zamkniętej w kopercie....

Bardzo sie zdziwilam kiedy zadzwonil listonosz i mialam podpisac polecona przesylke. Nie spodziewalam sie przeciez niczego tak duzego. Wogole niczego. Kiedy zobaczylam nadawce to pomyslalam sobie ale duza kartke wyslala mi ta Anisa, ale otwieram, patrze, no nie.....
zobaczcie sami co zawierala koperta, i do tego taki mily list. A dlaczego to wszystko? Zeby wywolac usmiech na mojej twarzy. Czy to nie mile?
Anisa jest raczej bardziej moja forumowa kolezanka, tam znamy sie dluzej, ale i blogowa. Dziewczyna o duzym sercu. Dziekuje Asiu.






Wczoraj wieczorem  zrobilam jeszcze karteczke dla ziecia, pergaminkowe piwko.

Wykorzystalam do tego kiedys robione pudeleczko na wyzwanie w SP. Swietnie pasuje.






Pozdrawiam serdecznie.

środa, 17 listopada 2010

Pergaminki

Dzisiaj pokaze dwie pergaminkowe prace. Ta lezala dlugi czas w grubych ksiagach, no nie, powinna lezakowac taka praca ale nie koniecznie miesiac. No ale wyjelam, zrobilam i poleci sobie w swiat.
Praca na pergaminie, malowana tuszem, kredka olejna i akwarelka.








Na wczorajsze wyzwanie w SP zrobilam taka sniezynke, miala sie skrzyc, i robi to, ale na zdjeciu nie widac za dokladnie.


A to dzisiejszy ATCiak wyzwaniowy na SP. Temat "Slodycze" Lody to tez slodkosc , prawda?



To tyle na dzisiaj. Pozdrawiam serdecznie i dziekuje za wszystkie komentarze.

wtorek, 16 listopada 2010

Kim jest ta dziewczyna..




To wyzwanie w SP. Prowadzimy cos w rodzaju pamietnika. W kazda sobote ukazuje sie temat i robimy wpis, technika, materialy itd dowolne.
W pierwszym temacie musielismy siegnac pamiecia baaaardzo daleko, w kazdym badz razie moje pierwsze wspomnienia siegaja wieku 2,5 lat. Tu opisalam 2, na 3 nie ma miejsca, a wiec zrobie to tutaj.
Kiedy bylam malutka, zanim urodzil sie moj braciszek mieszkalam u cioci w W-wie. Opisalam tu jedna scenke ktora pamietam  z pobytu W-wie, ta druga miala miejsce w Poznaniu.
A wiec bedac w W-wie, krotko przed powrotem do domu, zaprowadzila mnie ciocia do kolezanki u ktorej zebraly sie dzieci i czekalismy na Mikolaja. Nawet widze sie dokladnie siedzaca na jakims tapczanie, kiedy zadzwonil dzwonek, poderwalam sie jak strzala za pania ktora miala  otworzyc drzwi  Mikolajowi, pierwszy raz mialam go zobaczyc i kiedy drzwi sie otworzyly stal w nich.........DIABEL. Prawdziwy, kudlaty, u nog mial kule na lancuchach. Doznalam szoku, slysze jeszcze do dzis jak te kule po schodach robia bum, bum. Potem przyszedl Mikolaj, ale juz mnie nie interesowal. Szok uszkodzil, jakis nerw, od tego czasu tylko na krotko rozstawalam sie z okularami.


Tutaj juz pol roku po tym diabelskim zdarzeniu.



Drugim tematem pamietnikowym jest imie jakie nosimy.
Jolanta to bylo w latach 50-tych zadko spotykane imie. W calej szkole bylam jedyna z tym imieniem, wogole to spotkalam tylko wtedy jedna Jolante. Nie lubilam tego imienia. Dopiero jako dorosla kobieta przyzwyczailam sie i juz wcale sie nie wstydzac, mowie ze mam na imie Jolanta. Ale i tak bardziej podoba mi sie Jolanda.
Fioleczki lubie, Jolanta to z greckiego fiolek, ale nie naleza akurat do moich ulubionych kwiatow.

To tyle o mnie jak na poczatek, ciag dalszy nastapi.
Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 15 listopada 2010

Już po losowaniu!!!!

Karteczka bedzie wyslana do Elzbiety. Poprosze o adres.

Wczoraj zrobilam Madonke, bardzo lubie ten wzor.




Pozdrawiam serdecznie.

niedziela, 14 listopada 2010

Małe co nieco....

Mysle ze w comiesiecznym losowaniu powinna byc kartka swiateczna, taka tez bedzie.



To taka mala czekoladowa na urodziny.



Kolejne pudeko na swieczke.


A ten obrazek zrobilam  do wymianki ATCiakow na SP.  Nie umialam go na tyle zmniejszyc zeby mial wymiary ATC wiec zrobilam wiekszy.


a to ATCiak.


Pozdrawiam serdecznie.

sobota, 13 listopada 2010

Bałwan

tak, nawet dwa. To moj projekt. Pierwszy na kalce 250, drugi 160 z azurkiem.


Jutro pokaze karteczke na comiesieczne losowanie. Nie zapomnialam o Was. Dziekuje za wszystkie komentarze, dziekuje i obiecuje powoli znowu wracac " do siebie", bez jamrowania, to nic nie da, a to blog przeciez radosny, kolorowy. Cos tam przez te dni powstalo, miedzy , powiedzmy w chwilach rozsadku.
Pozdrawiam Was serdecznie.

piątek, 5 listopada 2010

Mam złe dni

i nic nie robie. To poprzednie karteczki ktore jeszcze nie wstawialam. Jednak jesien to wstretna pora roku, a jeszcze niedawno sloneczko swiecilo....


Karteczka z haftem matematycznym.
   
a to przewaznie stickersowe i na pergaminie.









Broszka wg. wzoru Brises


i karteczki zrobione na prosbe naszej forumowej kolezanki, do hospicjum.



a to jeszcze kartka do wyzwania listopadowego, na forum pergaminartu


i tyle. Licze ze nastepne dni beda kreatywne, pozdrawiam Was bardzo serdecznie.