Dzisiaj nie ma żadnych karteczek i temu podobnych wytworkow.
Bardzo lubię
Basi blog, przypomina mi troche moje dawne czasy, szafy pełne ciuchów, piękną łazienka, nie , nie brakuje mi tego, choć łazienka, piękna łazienka to moje marzenie.Ponoć marzenia się spełniają.
Właśnie na blogu Basia spytała, jak nasze kosmetyki mieszkaja?
Mowie do przyjaciółki, moje kosmetyki, prawie ich nie mam, a ona na to, powinas robić to co kiedyś. Moze starsi obserwatorzy pamiętają ze prowadziłam dwa blogi i tam prezentowałam więcej tak domowo. Ale podejmuje Basi wyzwanie i pokaże moje kosmetyki.
Perfumy, służą raczej bardziej do ozdoby niż użytku, zawsze zapominam o nich, ale to perfumy naturalne, słabe, żadne ekskluzywne.
Moim głównym kosmetykiem jest sol.
trochę mam zawsze problemów żeby ja do siebie dostarczyć( transport) ale .... ale udaje mi się. Skora po kąpieli jak jest aksamit. Nie zamienię tego nigdy na nic.
Właśnie kończy mi się, latem mniej zażywam kąpieli ale przynajmniej mocze nogi.
No zdjęć z tego zajęcia nie pokaże.
Jeszcze do niedawna robiłam sobie sama kremy, mieszałam olejki, nie robię już tego, zlikwidowałam przy przeprowadzce główna bazę kremowa, przeszłam na olejki ale tez nie mieszam już ich sama.Dlaczego olejki? o tym pisałam w moim artykule,ktory prezentuje poniżej.
Natomiast robię jeszcze sama maseczki.
Tu podstawa jest zielona glinka, używam tez egipskiej ziemi. Przy tej maseczce zamieniam się w Fantomasa.
W skład wchodzą zioła, tu akurat nagietek witaminy i woda różana, dodałam tez cynk w proszku którego nie ma na zdjęciu.
Bardzo jednak lubię kąpiele pachnące, a wiec pod prysznic i do solnej kąpieli używam płynów Yves Rocher.
Po za tym do moich kosmetyków zaliczają się owoce, warzywa, twarożek, i herbaty, szczególnie zielona.
Przed laty napisałam artykuł o kosmetykach z mojej kuchni.
No to tyle nietypowego wyzwania .Moze powrócę do
do mojej chatki? Po zamknięciu miałam tak wiele maili z prośba o kontynuacje. Na razie nie zdecydowałam się na to.
Pozdrawiam serdecznie.
PS. Mam tez puder, cienie do powiek i szminkę itd i czasami używam .Wciąż obiecuje sobie ze będę częściej, może kiedyś dotrzymam słowa.