wtorek, 5 czerwca 2012

Jestem albo nienormalna albo uparta albo sama nie wiem co

Jak to nazwać inaczej?

Po pierwsze, do niczego mi ta Barbie nie jest potrzebna, po drugie nie wyszła mi ta sukienka, ani klejeniem, ani szyciem i już jest w koszu, wiec po co jeszcze raz robić?
 Bo jestem uparta, ale tak mi się te sukienki podobają ze chciałabym chociaż jedna mieć.

to tak prowizorycznie ubrałam laleczkę żeby chociaż moc się  jej przyglądać na zdjęciu. Dziecinada, wiem.

To oczywiście pergamin, nie materiał.

Dziękuję za wszystkie przemiłe komentarze.

24 komentarze:

  1. Piękna :) i chyba dobrze być upartym ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. grunt , że upartość wygrała ...piękna jest !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jolu
    podziwiam Cię za upartość i za przepiękny efekt pergaminowo -końcowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, moje drogie, to nie efekt końcowy, tzn końcowy bo w koszu, na zdjęciu nie widać jaka ta fuszerka, następna sukienka w "szyciu" a czy tym razem wyjdzie to się okaże, a jak zrobię sukienkę to jeszcze diadem, mitenki, torebeczka i zobaczymy jak sobie z tymi maleństwami poradzę.

      Usuń
  4. A ja bym powiedziała, że wiesz czego chcesz! To, że 'uszyłaś ' sukieneczkę z pergaminu to wielka sztuka a w dodatku na modelce wygląda wspaniale. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Jolu, jesteś szalona... ale jak Cię znam to oczywiście, prędzej czy później osiągniesz cel jaki sobie założyłaś... czekam więc spokojnie. Masz jakiś wzorek, czy jedziesz z głowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wzor na sukienke dla Barbie mam, wzorek chcialam azurowy ale sie nie odwazylam narazie na tyle pracy, ale mam juz gore uszyta i 3 kliny w nastepnej sukience i trzyma sie na razie, nie wiem jak bedzie jak polacze 5 klin, no bo jak go szyc, przeciez nie po lewej bo to nie material.Nie odwroce na prawa. Musze glowkowac. No porypaniec ze mnie.

      Usuń
    2. No to jest niezłe zadanko, pamiętam jak szyłam swój dzwonek onegdaj...dasz radę

      Usuń
  6. No wiesz.. jak może takie cudo się nie podobać? Piękna jest! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Suknia jest bardzo elegancka ! A moze powinnas sie za projektowanie prawdziwych wziasc !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiedyś Agnieszko duzo szyłam, ale nigdy nie projektowałam, wole takie z pergaminu lub manekinki.

      Usuń
  8. Pięknie się prezentuje; oczywiście nie widać żadnych niedoskonałości. Jolu! Ty jesteś wytrzymała i cierpliwa a nie nienormalna!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widać, widać, szwy się rozchodzą i w gorseciku i w sukni.

      Usuń
  9. A ja właśnie taki
    ch nienormalnych lubię i KOLEKCJONUJĘ,bo bez nich świat byłby ubogi!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lala cudo...pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
  11. Jolu - to pergamin?? Gdybyś nie napisała, to nie wpadałbym na to. Lala wygląda prześlicznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak pergamin, i szycie tych całych zaszeweczek w gorseciku to istna masakra. Dziękuję za kaomentarze.

    OdpowiedzUsuń
  13. śliczności. takiej sukienki, to nie powstydziłaby się najdroższa Barbie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna sukienka, jak marzenie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Brak mi słów,piekna sukienka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kolejne wyzwanie ,z którym sobie świetnie dałaś rade.
      Pozdrawiam środowo.

      Usuń
  16. OBŁĘDNA kiecka.
    Swego czasu zrobiłam 3 na szydełku z koralikami pełen wypas ale do dzisiaj nie mam pojęcia po co:)
    Pozdrawiam Lacrima

    OdpowiedzUsuń
  17. Magnifiques réalisations. BRAVO
    Amitiés.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za ciepłe myśli i miłe słowa