sobota, 12 czerwca 2010

Chwalę się.....


Sa takie dni jak dzisiaj, u innych upaly jak czytam na blogach, a u mnie pada deszcz, nie pamietam kiedy nie padal, no jak bylam na urlopie to oczywiscie nie padal tutaj, bo wzielam go ze soba jak mowi corka. ale nie o pogodzie chce pisac, a o niespodziance. Zupelnie niespodziewanej!!, zaraz sloneczniej na duszy, raz ze to piekny prezent, dwa ze Zula jest wyjatkowa, albo przez przypadek dostalam imieninowy prezent ktory.... no ktory nie potrafie zrobic i to napisalam w komentarzach na innym blogu, czyli taka lancuszkowa reakcja, ale czy to nie cudowne?
A oto prezent z karteczka.





Zamiast podziekowac najpierw, to ja sie chwale, ale zaraz to zrobie. Na blogu jednak tez bardzo dziekuje.Ciesze sie, bo mam duzo serwetek ale zadnej robionej na drutach! Unikat.

Wczoraj w SP mozna bylo umiescic ATCiaki ktore mozna rowniez obejrzec na wystawie w Lipnie.
To jest moj udzial.


Wyslalam juz dzisiaj Multi wyzwanie na SP, jak bedzie mozna pokazac to pokaze, to potrwa bo termin na wysylanie prac jest do 23 czerwca, ale ja to cala ja, co masz zrobic jutro zrob dzisiaj.
Kaskada gotowa ale jeszcze zdjecia nie obrobione, jutro pokaze albo kto chce moze dzisiaj wejsc do Chatki Puchatka i zobaczy bo bedzie nagroda w candym. Mysle ze zrobilam trudne candy, nie ma odpowiedzi na pytania, a w internecie mozna znalezc odpowiedzi, sprawdzalam, zeby nie bylo tak tajemniczo. Dzisiaj ostatna runda, nie bede nikogo meczyc, ale z zagadkowych candy nie rezygnuje. Jutro skoncze "neutralne swieczki", pokaze i zadam pytanie, ktora swieczka byla neutralna dla klientki. Nagrode juz tez wymyslilam. Ale  mnie wzielo na te candy, skoro sama nie wygrywam to chociaz tak mam radoche.
Slonka nie zycze, macie go dosc, u mnie ciemno jak wieczorem, wiec sobie go zycze troche.

piątek, 11 czerwca 2010

O mnie

O mnie, to temat scrapa wyzwaniowego w SP.
O mnie. No coz, kazdy z nas to temat rzeka, przedstawilam sie jako artystyczna dusza. Jejku ale narozrabialm w tym scrapie!
Artystyczna dusza, hm, kiedy chodzilam do szkoly, wlasnie rysunki i prace reczne obok wu-efu i spiewu nalezaly do najgorszych przedmiotow. Cala szkole podstawowa przeszlam jako wzorowa uczennica, dzisiaj sie zastanawiam jak to bylo mozliwe, jak mozna bylo mnie stawiac za wzor kiedy z tych przedmiotow mialam naciagane oceny. Mama wciaz powtarzala ze nigdy nie bede potrafila nawet mezowi guzika do koszuli przyszyc, a rysunki? do dzisiaj jak cos od reki narysuje to smialo mozna to porownac do poziomu przedszkolaka. Powaznie.
Kiedy skonczylam 22 lata, chcialam mojemu dziecku, ktore mialo sie urodzic, zrobic sweterki, kaftaniki....
A skad mialam wiedziec ze dzieci sa takie duze!!! zawsze widzialam takie malusie jak laleczki i takie zrobilam sweterki, moj syn wazyl 4 kg! No ale z czasem udoskonalilam swoja technike. Jak sie urodzila corka, to chcialam jej szyc sukienusie jakich nie ma w sklepie, no i zaczelam sie uczyc....
potem jak juz szylam to chcialam to ozdabiac, a wiec haft. Szydelko dosyc pozno wzielam do reki, nastepnie zaczelam decoupazowac, rozne roznosci robic w tylu technikach ze trudno to wypisywac, kartki z motywami haftowanymi, szydelkiem robione i rozne inne, a potem  nastapilo zalamanie i rzucilam wszystko, nawet porozdawalam wszystkie materialy jakie mialam.
I tego uczylam sie sama, nie chodzilam na zadne kursy. Ale dlaczego nie moglam sie tego w szkole nauczyc? Sama nie rozumie tego ze potrafie cos sensownie zrobic, i do tego jeszcze sie podoba!
Od 3 lat  karteczkuje sobie. To mnie odprezalo, uspokajalo i tak zaczelam probowac w innych technikach, nowych. Kartki 3d bardzo lubie robic, od 2 lat ucze sie sztuki pergaminowej, prawie tyle samo robie swieczki a od stycznia probuje scrapkowac. W miedzy czasie cos wyhaftuje, juz nie szyje, chyba ze jakies drobnostki, nie robie na drutach i szydelku, chyba ze jakis kwiatuszek. Druty i szydelko powoduja u mnie zapalenia nadgarstkow, aj, jak to boli potem. Musze tez uwazac z dziobaniem kaleczki, te same ruchy przez dluzszy czas nie sa wskazane....
No i to cala ja, taki artystyczny kameleon.

A dzisiaj dostalam ATCiaczki wymiankowe. Troche sie naczekalam moze dlatego dostalam dwa? Temat "Dzieci"

Ten zrobilam ja.




a te dostalam.




Kaskada gotowa, musze jeszcze obfocic i wstawie jutro.
Dziekuje za wizyty.

czwartek, 10 czerwca 2010

Gra w kolory i dom moich marzen


W Piaskownicy gra w kolory. Od razu sie przyznaje ze to nie moje kolory, nawet trudno bylo mi wszystkie jakos w calosc zlozyc.


Tak wyglada paleta

Drugie wyzwanie do scrapujacych Polek. Dom.
To wprawdzie nie dom moich marzen ale dom wyzwaniowy. Mial byc kolaz, czyli rozne papiery, tusz, stempelki, cos metalowego i wlasnorecznie zrobionego. Wlasnorecznie zrobiona jest ozdoba w oknie.




A teraz zabieram sie za dalszy ciag mojej kaskady.
Musze zrobic tez swieczke, neutralna! Pytam co przez to klientka rozumie, ale ona rozumie ze chce neutralna.To juz wiem ze w weekend bede produkowac swieczki, jakie zrobie pokaze i pokaze jaka jest neutralna. Sama jestem ciekawa.

środa, 9 czerwca 2010

Nieciekawa pogoda a wiec siedzi sie w domu.





Siedzi sie w domu i kartkuje. Zaraz rano przed praca zrobilam ATCiaka wyzwaniowego, tylko nie mialam juz czasu na przeszycia. Te zrobilam oczywiscie i tak wyglada ATCiak do tematu "Szyjemy"
Pozniej zliftowalam kartke z diabelskiego mlyna


Znalazlam tez czas zeby zrobic nastepne zagadkowe candy na drugim blogu, nagroda bedzie ta  zliftowana kartka.
Taraz wezne sie za kartke kaskade, ale nie taka jak mozna ogladac na roznych blogach. Ta jest mojego pomyslu. Bardzo pracochlonna i zanim bedzie gotowa uplynie kilka dni. Mysle ze zdaze ja zrobic i bedzie nagroda w ostatnim dniu urlopowego candy. Do tego czasu jednak jeszcze dwa inne przed nami. Musze dodac jako ciekawostke, ze pierwszy dzien rozwiazany. Kartka nie przechodzi do nastepnego etapu.
Milego wieczoru, i dziekuje za odwiedziny.

wtorek, 8 czerwca 2010

Dla tych co lubią, herbatkę..

Dzisiaj nie tylko wyzwaniowa kartka.
Lubie filizanki, koronki a wiec czasami wychodzi cos takiego.

A kto nie lubi torebeczek? Roznych kolorow, fasonow?


i wyzwaniowa kartka w srapujacych Polkach. Miala byc dla taty, tlo w paski i koniecznie kwiatek. Jest wszystko.


Dziekuje za po urlopowe powitanie i komentarze.

poniedziałek, 7 czerwca 2010

Jestem już...

Wrocilam z urlopu i chetnie podziele sie moimi wrazeniami. Zeby jednak nie pisac dwa razy tego samego, to zapraszam na moj drugi blog.

Na tym blogu oprocz postow urlopowych, beda za kazdym razem zagadkowe candy.
Oczywiscie z nagrodami. Zapraszam.

Dzisiaj w srapujacych Polkach  puzzlujemy.
Moja jedna z ulubionych zabaw, czy raczej zajec z dziecmi bylo wlasnie ukladanie puzzli. To ja namawialam zawsze na puzzlowanie a nie dzieci.Wiem ze mam gdzies u siebie pudelko z puzzlami, z Boolywood motywem, mialam z corka ukladac ale jakos nie wyszlo nam, moze przy nastepnej wizycie. No nie moge ich zdekompletowac przeciez, znalazlam jednak jakis petajacy sie puzzelek i tak powstala taka zawieszka na sloiczek-lampionik, ktory juz wczesniej robilam. Nic innego nie przyszlo mi do glowy.


piątek, 28 maja 2010

Ważne

Niestety, nie dotrwalam do konca artystycznego miesiecznego wyzwania. Napewno nie braklo by mi pomyslow, mam zaczete dwa hafty, "dziobie" pergamin, ale jutro raniutko wyjezdzam na urlop.
Cale 10 dni bedzie na blogu spokoj. Zadnych wyzwan, ech szkoda, polubilam to, scrapki tez, ale 10 dni szybko minie i znowu zaprosze Was do siebie.
Michelle, inicjatorka kreatywnego maja zrobila na zakonczenie wymianke miedzy uczestnikami. Ja narazie wstrzymuje sie od jakichkolwiek wymianek. Pierwsza byla nieporozumieniem, druga? nie wiem jeszcze, juz zapomnialam ze wyslalam paczuszke i szczerze mowiac nie mam pojecia czy dotarla. Ja jeszcze nie otrzymalam, ale jest jeszcze czas.
Narazie wstrzymuje sie od wymianek w "slepo", ale chce Wam podziekowac za tak czeste odwiedziny na moim blogu i podpatrujac Michelle chce wyslac moje majowe produkty, ktore mi jeszcze zostaly, do 3 osob.
Wczoraj siedzialam i liczylam wszystkie Wasze komentarze. Bylo co liczyc bo mam 41 postow w maju!
Tak wiec oglaszam wyniki moich wyliczen, mozna sprawdzic jesli ktos ma ochote na podliczanke.
Paszczata dokladnie sprawdzala moje miesieczne poczynania i tym wybila sie na pierwsze miejsce.
Po pietach deptalo wiele osob, ale najblizej jest Anna i Jutka. Tak wiec otrzymacie moje majowe wytworki, ale po urlopie. Jutki adres mam i Ani tez? to Łódz tak? tylko potrzebuje adres do Paszczakowic.

Agatko, dlaczego mialabym sie gniewac? Ciesze sie z kazdych odwiedzin, ale na nikogo nie jestem zla kiedy nie zaglada. Jest rzecza niemozliwa odwiedzic wszystkie blogi, ja staram sie 1-2 razy w tygodniu wszystkie odwiedzic ktore obserwuje, niektore czesciej. Ja wiem ze na tym polega prowadzenie bloga, chcesz zeby Cie ogladali i pisali, rob to samo. Po za tym to czysta przyjemnosc ogladac co inni robia, to przeciez inspiracje, niektore wyroby tylko podziwiam bo, nie moge wszystkiego zrobic, a tyle bym chciala...

To tyle na dzisiaj, dziekuje za WSZYSTKIE komentarze .