środa, 16 czerwca 2010

Konik- z drzewa koń na biegunach....


Dzisiaj mialam wolny dzien od pracy, rano musialam poglowkowac nad wyzwaniowym ATCiakiem w SP pod tytulem" koń na biegunach". Co ja wszystko nie mam, ale konia na biegunach nie mam! Musialam wlasnorecznie tego cudasia narysowac i wyciac. Hm, nawet podobny do konika. Zaraz skojarzyl mi sie z piosenka, ale nie wiedzialam kto ja spiewa. Uczynna rybiooka przyslala mi link do piosenki i caly dzien mi sie teraz "buja". Konik - z drzewa kon na biegunach, zwykla zabawka, mala hustawka.......

Pozniej zrobilam dobry uczynek, pojechalam odebrac bratowa z pracy zeby nie musiala "pedalowac" pieszo do domu, kupilam przy okazji truskawki i zrobilam dzemik.





Na piatek potrzebuje dwie zakladki wiec robilam, mysle ze do jutra beda gotowe, co znaczy mysle, musza  byc gotowe, spakowalam candowe niespodzianki, zrobilam kartke urodzinowa do Marzycielskiej Poczty i "Uwolnilam dwie pocztowki", jedna urodzinowa a jedna slubna i tylko jedna sfocilam, zapomnialo mi sie jakos....




I tak minal moj wolny dzien, nawet nie wiem kiedy......

Dziekuje jeszcze za zyczenia imieninowe tym, ktorym jeszcze nie podziekowalam.

1 komentarz:

  1. nie wiesz kiedy? a ja wiem tyle cudowności :)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za ciepłe myśli i miłe słowa